Indianem przez świat,  Wspomnienia

TRZY RAZY DOOKOŁA śWIATA

napisał Ryszard Borucki

Państwowe Archiwum Cyfrowe to doskonałe miejsce do poszukiwań ciekawostek z lat minionych. Przeszukując zbiory tej szacownej instytucji natknąłem się dwukrotnie na takie zdjęcie

Pierwsze z nich opatrzone zostało opisem: “Gabriel Dufner z towarzyszami w Berlinie” i zapewne nie wzbudziło by to mojego zainteresowanie gdyby nie drugi podpis pod identycznym zdjęciem “Podróż motocyklem dookoła świata Amerykanina Gabriela Dufnera”. Zdjęcia datowane są wg. archiwum rokiem 1929.

Prawdę mówiąc nigdy o człowieku nie słyszałem, jak również o takiej podróży wokół globu Indianem. Kim był ? Kiedy to było i czy mu się udało? Jak zawsze w takich przypadkach Google jest niezastąpione. Ilość informacji okazała się skąpa, ale i tak jestem dumny mogąc przybliżyć chociaż ogólnie wyczyn tego człowieka.

Gabriel Dufner był Niemcem pochodzącym z Elzach ,spędził 4 lata na Wojnie Światowej służąc w wojsku jako motocyklista, następnie spędził rok w Hiszpanii i kolejne 5 lat mieszkając w USA w Detroit. Był w cywilu mechanikiem motocyklowym. Indianem zaczął jeździć w 1924 roku, od tego czasu odwiedził 25 stanów USA część Kanady i Meksyku i wkrótce porzucił dotychczasowy styl życia decydując się na niekończącą się motocyklową podróż Indianem Chiefem. Pytany o motywacje takiego wyboru mówił “Chciałem się stąd wynieść i zobaczyć świat, byłem zmęczony miastem, spakowałem wszystko i wystartowałem”. Pakując wszystko miał na myśli psa “Polly”,namiot, dwie kuchenki, składane krzesło, składany stolik i łózko, maszynę do pisania , aparat fotograficzny, narzędzia, sztućce, ubrania itp. Całość ważyła zestawu ważyła 800 kg. Na koszu zainstalował specjalne śmigło które napędzało prądnicę.

Podróż rozpoczęła się 2 sierpnia 1928 roku w Detroit skąd Gabriel wyruszył na kołach na Wschodnie wybrzeże USA i stamtąd statkiem dopłynął do Niemiec. Wrócił do kraju w którym urodził sie 32 lata temu. Zwiedził Niemcy , Austrię i skierował się na południe Europy odwiedzając Czechosłowację, Węgry, Jugosławię, Bulgarię, Turcję, Grecję Egipt, Palestynę, Włoch , Albanię i Francję. Następnie zaokrętował się na statek którym popłynął do New Jersey. Ten etap podróży zajął mu 16 miesięcy w czasie których pokonał 18000 km. Indian nie zawiódł go ani razu.

Kolejnymi etapami była Azja, Australia, Nowa Zelandia, Chiny, Japonia, Indie. Niestety o tych podróżach wiem niewiele nie udało mi się dotychczas odnaleźć istotnych informacji. Gabriel Dufner tworzył obszerną dokumentację fotograficzną ze swoich podróży, zapewne wzmianki o jego wyczynie pojawiały się w prasie na całym świecie.

Podróżował sam, jego jedynymi towarzyszami był pies i niezawodny Indian Chief. Obozował pod namiotem, gotując posiłki w drodze. Czasami odwiedzał centra miast.

Jego podróż od momentu kiedy opuścił Detroit trwała nieprzerwanie, w latach 1928-1930 przejechał 60000 km. Z pewnością w 1931 roku przebywał w Amerce Środkowej w Panamie. Jak sam twierdził przejechał łącznie 160000 km czyli prawie trzykrotnie okrążając glob. Swoją podróż zakończył tragicznie w 1931 roku gdzieś na Saharze….

Będąc w Coco Solo w Panamie podpisał ulotkę ” Colon Panama … April 3, 1931 with many thanks for the friendly help to Walter Zimtrowicz from Gabriel Dufner”

(Colon Panama… Kwiecień 3 1931 z podziekowaniami za przyjacielską pomoc dla Waltera Zimtrowicza od Gabriela Dufnera)

Historia, której niewielki fragment zamieściłam jest arcyciekawa. Gabriel Dufner z pewnością był marzycielem, człowiekiem dla którego dewiza “lepiej być w drodze niż przybyć do celu” stała się jego mottem życiowym. W owych czasach śmiałków do czynów niezwykłych nie brakowało. Możemy dzisiaj poczytać o wielu motocyklowych wyprawach dookoła świata które miały miejsce przed wojną. Gabriel Dufner mógłby być ikoną dzisiejszych miłośników marki Indian – żył by podróżować, a Indian był jego najlepszym przyjacielem, cóż trzeba więcej….

Mam nadzieję, że uda się uzupełnić opowieść o tym niezwykłym człowieku i jego podróżach, zapraszam do wspólnych poszukiwań.

Ryszard Borucki

2 komentarze

  • ArekKalita

    Piękna historia. Wspaniały człowiek, motocyklista, podróżnik i miłośnik Indiana. W dodatku konstruktor i mechanik, ciekawe rozwiązanie z tym wiatrakiem pomimo tego że miała. Dodatkowe ładowanie to dodatkowo chlodził go w upalne dni. Czy ten Chief jest z 1924 roku?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *